Gdy usłyszał na rozmowie kwalifikacyjnej, że oddzwonią, był przekonany, że dalej będzie musiał szukać pracy. Jakież było jego zdziwienie, gdy następnego dnia usłyszał sygnał telefonu i radosną wieść, że może szykować się do pracy. Jednak już pierwszego dnia okazało się, że to nie będzie lekki kawałek chleba. Jak to zwykle bywa, pierwszego dnia stawił się w pracy pełen zapału i przekonania, że może wszystko. Znalezienie pracy na tak dużym rynku jak poznański nie jest przecież łatwe. Po dwóch latach bezowocnego poszukiwania pracy wreszcie znalazł coś, gdzie mógłby się „zaczepić” na dłużej. Pierwsze zadanie zlecone przez szefa wydawało się banalnie proste. Musiał pojechać na drugi koniec miasta by zawieźć do zaprzyjaźnionej firmy faktury. Dostał nawet samochód służbowy, więc poczuł się jeszcze bardziej wyjątkowo. Oczywiście życie to nie bajka i prędzej czy później coś musiało go sprowadzić na ziemię. Tym czymś była przebita opona. Gdy otworzył bagażnik, przekonał się, że nikt z pracowników firmy nie wpadł na pomysł, aby włożyć jakieś koło zapasowe. Dopiero holowanie Poznań mogło więc coś poradzić. Ta niewielka awaria sprawiła, że zadanie, które normalnie powinno zająć nie więcej niż półtorej godziny przeciągnęło się niemal do dwóch i pół. Szef nie był specjalnie zadowolony, jednak musiał skapitulować – brak koła zapasowego nie jest wszak winą człowieka, który pracuje w firmie pierwszy dzień. Niemniej jednak taki początek dobrze na przyszłość nie wróży.
Podobne:

Grudzień 28th, 2011
kasia
Posted in